Gość weselny: 10 typów z przymrużeniem oka

Generalnie, napisałem te kilka typów po to, żeby goście weselni próbowali/mogli się w nich odnaleźć. Fotografowie zaś mogli sprawdzić, czy i im trafia się czasami takie spotkanie. Może koledzy po fachu mają jeszcze kilka innych obserwacji i jakieś dodatkowe ciekawe typologie zachowań gości :) Tak jak my fotografowie możemy nakreślić takie typy, tak i pewnie gość weselny który był w roku na 20+ ślubach mógłby nakreślić kilka typów fotografów. No ale to już nie moje zadanie.

Zaczynamy od typu oczywistego, najlepszego, którego życzę każdemu w ilości 200% na każdym reportażu ślubnym. Później przejdziemy do najmniej stresującego (w mojej opinii) miejsca 9′tego, aż do gościa weselnego nr 1, którego typ i obecność chciałbym usunąć z każdego reportażu ślubnego. Zanim to przeczytacie, drodzy Goście weselni, proszę Was: Peace and Love! Ja pewnie kwalifikuję się pod nr7 :)

Miejsce 10 .Gość “Bratnia dusza”:

Ten typ człowieka dobrze rozumie i czuje się w roli gościa. Wie, kto jest na pierwszym planie i jak może pomóc w realizacji reportażu tak, aby było na maksa pięknie. Czuje się pewnie z fotografem przy boku, tak podczas ceremonii, jak i na parkiecie. Współpraca z takimi ludźmi to czysta przyjemność i frajda. Oddany później materiał (pod postacią galerii online) na maksa ich cieszy, bo mogą odszukać się na wielu zdjęciach w naturalnych, spontanicznym sytuacjach. Taki gość to skarb :)

Miejsce 9 .Gość “Uciekająco – Przepraszający”:

Chyba jeden z najczęstszych przypadków. Zwykle bardzo miły i uprzejmy, po prostu: nieświadomy. Kiedy podchodzę z tyłu, aby sobie wykadrować zdjęcie np łukiem jego ramienia – zwykle ucieka i odskakuje z cichym „ojej, przepraszam!”. Należy również obserwować partnerkę jeśli stoi obok, bo może odciągnąć Gościa z cichym sykiem: “Uważaj, zasssłaniasz

Miejsce 8. Gość “Pop Star”:

Niezbyt często występujący, ale skutecznie zniechęcający do odwiedzin danego miejsca parkietu. Gość, który żyje w przekonaniu, że jeżeli się zbliżasz to każde zdjęcie musi być z nim i o nim w roli głównej, a najlepszą miną jest wywieszony język a’la Miley Cyrus. Oczywiście przekonany jest też o tym, że na te wszystkie zdjęcia czeka z utęsknieniem para młoda. Niezwykle trudny do uchwycenia w naturalnym środowisku :)

Miejsce 7. Gość „Pacjent”:

„- A usunie mi Pan to?” Zmarszczki, boczki, oponki, fałdki itp. Częsty przypadek, najczęściej przy zdjęciach portretowych, rodzinnych. Często bywają to prośby nieuzasadnione, najczęściej od osób lekko wystraszonych aparatami, obiektywami i tym, że ktoś z tym wszystkim kręci się z nimi przez kilka godzin :)

Miejsce 6. Gość „Fotograf”:

Tak. Kto ich nie zna? :D Wujek, brat, szwagier, kolega, siostra. Prawdziwy amator fotografii – w odróżnieniu od profesjonalnego fotografa, który zaproszony jako gość najczęściej dobrze się bawi. Gość “Fotograf” praktycznie nie rozstaje się z aparatem. Najgorzej, gdy gość pojawia się w każdym ważnym miejscu od ceremonii zaczynając. Najsmutniejsze jest, gdy mina Gościa Fotografa wyraża czasami politowanie dla naszego “profesjonalnego rutyniarstwa” i braku jakże świeżych i oryginalnych pomysłów np: kadrowania pary młodej zza ołtarza lub ramienia błogosławiącego księdza. Również na parkiecie potrafi udowodnić, ze najlepsze miejsce na robienie zdjęć nie zostało wybrane, a to, że będzie na co drugim zdjęciu udowodni tylko, że w końcu jakiś fotograf na weselu był! :)

Miejsce 5. Gość “Niedźwiedzia Przysługa”:

Niezbyt częsty przypadek. Występujący np.: podczas mini sesji w dniu ślubu, lub ogólnie robienia zdjęć. Najgorzej jeżeli trafi się na plenerze, zabrany przez młodą parę:

- Oooo, a może przyniosę białą parasolkę?! Damy Pani młodej!

Pół biedy jak Pani młoda czuje mój klimat zdjęć i z przymrużeniem oka daje znać: „spoko, nie zwracaj uwagi”. Gorzej jak do podobnego pomysłu zapali się więcej obserwatorów i zaczynają się sypać pomysły. Niekoniecznie najlepsze dla zdjęć. No właśnie, niedźwiedzia przysługa, gdy trzeba to później selekcjonować i obrabiać.. :)

Miejsce 4. Gość “Katalogujący”:

“- Zrobił pan to? A to? To Pan też ma? Przypadek możne niezbyt częsty, ale męczący. Czy bukiet młodej ma zdjęcie? A kolczyki? Obrączki? A kościół tak pięknie udekorowany jest na zdjęciu? A buty, a czekoladowa fontanna? Brak wiary w nasz profesjonalizm, ale często też wynik troski o dobrą dokumentację wydanych pieniędzy? Zrozumiałe, ale to wszystko my również wiemy i nie ma potrzeby o tym nam przypominać. Będzie dobrze drogi gościu :)

Miejsce 3. Gość „Jak tu jest pięknie!”

Częsty przypadek wynikający z niewiedzy gości o tym co potrafi zrobić ostre południowe czerwcowo-lipcowo-sierpniowe słońce. Że przyjmowanie życzeń przez 30minut (i więcej) pod błękitnym niebem w sierpniu w ostrym słońcu nie będzie przyjemne tak dla gości jak i młodych. To, że obok kościoła stoi ławka lub leży pień drzewa nie zagwarantuje pięknego ujęcia. Bo stojąca za zwalonym pniem wielkoformatowa reklama margaryny, lub droga dwupasmowa “się nijak” komponuje do całości. Zdjęcie będzie po prostu brzydkie. Gość nie myśli zwykle kategoriami światła, kompozycji, czy odejścia potrzebnego do objęcia kilku osób. Nie wspominając już, że jedyna opcja to np. robienie zdjęcia pod światło. Drodzy goście, zaufajcie naszej ocenie, a to, że powiemy „nie” – to tylko dla dobra zdjęć, a nie efekt zadartego nosa. Znajdziemy Wam lepsze miejsce, albo i dwa, serio serio :)

Miejsce 2. Gość „Agent”

Czyli: “- Nie chce mieć zdjęć, a ten znowu tu idzie”. Niezbyt częsty przypadek. Zawsze się jednak zastanawiam, czy wynika to bardziej z kompleksów, czy raczej pełnionej funkcji np.: agenta służb specjalnych. Którego wizerunek nie może wypłynąć, aby świat mafijny nie zgłosił się do niego przez Facebooka lub mojego bloga. Zawsze też zastanawiam się, czy taka osoba zadowolona z pojedynku Gość 1:0 Fotograf – nie szuka się później z wypiekami na twarzy w galerii ślubnej – „ile mam fajnych zdjęć??”. Niestety drogi gościu, prawdopodobnie nie masz. No wiesz, nie chciałeś mieć – to nie masz.

Miejsce 1. „Gość Smutny”

Tak. Najtrudniejszy przypadek. Występujący często w kościele (może z racji miejsca), ale również na sali, lub też w tłumie gości podczas powitania młodych, toastu itp. Pierwszy plan z młodymi i rodzicami gęsto rozświetlony uśmiechami, ale drugi z babciami i ciotkami już często gorzej. Smutek, zamyślenie, ogólnie na twarzy często występującą „stypa” :)

Drodzy goście, pamiętajcie, że jesteście najmocniejsza strona zdjęć ślubnych poza młodymi. Miejsca w których się spotykacie; przygotowania, ceremonia, przyjęcie – to tylko miejsca. Reportaż fotograficzny tworzą ludzie, interakcje, emocje. Byłoby pięknie, gdyby byli to w większości ludzie szczęśliwi, a nie “zamyśleni”, lub “nieobecni myślą” (od ceremonii do oczepin). Tak czy siak, zdarza się, że niektórzy z Was wyglądają często jak manekiny które ktoś zapomniał zabrać, lub wstawił nie na tę wystawę. Ja wiem, że się tu trochę mądrzę. Jak sięgam pamięcią, to na każdym ślubie słucham o czym opowiada ksiądz, obserwuję młodą parę nie tylko przez obiektyw, słucham i patrzę co się dzieje dookoła. Reaguję czasami uśmiechem, śmiechem i generalnie w jakimś sensie przeżywam ten dzień razem z Wami, pomimo, że jestem tam w pracy. Mój (i moich kolegów po fachu) świat byłby piękniejszy, gdyby większość gości pamiętała również o tym, żeby przeżywać ten dzień razem z młodymi. Nie tylko w sobie, ale i trochę “na zewnątrz”, uśmiechem :). Każdy ma prawo do zadumy, „zamyślunku”, zapatrzenia i ogólnie do pozycji “na Kubusia Puchatka”, ale nie cały dzień i nie w taki dzień. Dajcie nam, fotografom, szanse na zrobienie Wam pięknego zdjęcia, uśmiechajcie się do siebie od czasu do czasu. Dajcie się złapać w Waszym „naturalnym środowisku”, nawet pośrodku tłumu. Zapomnijcie o nas i zaufajcie. Bawcie się dobrze, żyjcie tego dnia na maksa, miejcie piękne chwile i chwile słabości (tych nie będziemy pokazywać). Za to te piękne zostaną z Wami na zawsze, tak pod postacią wspomnień jak i fotografii na pulpicie, lub za ramką. Powiesilibyście swój smutny portret na ścianie?

Drogi gościu, zapomnij o mnie. Zrelaksuj się, a zdjęcia będą piękne i naturalne. My też nie zawsze mamy z górki, zerknij: Najlepsze i najgorsze chwile naszej pracy ;)

Do zobaczenia na następnym ślubie ;)

Bartek Wściseł

_MG_5751

_MG_9647

_MG_9580

_MG_9564

_MG_9535

_MG_9505

_MG_9483

_MG_9404

_MG_9362

_MG_9328

_MG_8937

_MG_8858

_MG_7242

_MG_7110

_MG_7083 (2)

_MG_6534

_MG_6133

_MG_5897

_MG_5827

_MG_5801

_MG_5566

_MG_4672

_MG_4637

_MG_4568

_MG_3172

_MG_0063

_MG_4360



Dodaj komentarz

Current day month ye@r *